5 niepokojących sygnałów świadczących o tym, że Twoja firma Cię wykańcza

Data wpisu: 27.05.2019

Poszedłeś „na swoje”, bo chciałeś zyskać niezależność, więcej zarabiać i zapewnić sobie emeryturę na długo przed osiągnięciem wieku senioralnego. Znamy to, każdy przedsiębiorca podaje dokładnie te same argumenty. Znalazłeś się jednak na etapie, gdy wiesz już, że najprawdopodobniej nic z tego nie wyjdzie. Zamiast niezależności jest ciągłe usługiwanie klientom, zarobki są niewspółmierne do wkładu pracy, a emerytura… Jak będziesz miał szczęście, to do niej dożyjesz. Na pewno nie możesz więc bagatelizować tych 5 sygnałów, które bezbłędnie świadczą o tym, że Twoja firma stopniowo Cię wykańcza.

Coraz częstsze kłótnie rodzinne

Firma nie może być źródłem konfliktów rodzinnych. W przeciwnym razie szybko ją znienawidzisz, choć nadal będzie Ci się wydawać, że jest dla Ciebie najważniejsza. Jeśli wracasz z biura do domu podminowany, choć tak naprawdę nic szczególnego się nie wydarzyło, jest to wyraźny sygnał, że coś tutaj ewidentnie nie gra.

Gdy łapie Cię choroba, wpadasz w popłoch

Każdy ma prawo do kilku dni wolnego w związku z chorobą i dotyczy to także przedsiębiorcy. Choć w Polsce panuje przekonanie, że właściciele firm w ogóle nie chorują, to w rzeczywistości wielu z  nich po prostu stawia się w biurze pomimo złego samopoczucia. Jesteś w tej grupie? To znak, że Twoja firma jest źle zarządzana, skoro nie mogłaby poradzić sobie bez Ciebie przez tych kilka dni.

Opieka nad dzieckiem? Wykluczone!

Podobna sytuacja, jak w przypadku choroby. Jeśli masz dzieci, to wiesz, że maluchy potrafią często chorować. Twoim obowiązkiem jest się wtedy nimi zająć, przynajmniej raz na jakiś czas. Wydaje Ci się, że nie ma takiej opcji, a na samą myśl o siedzeniu z dziećmi w domu dostajesz zimnych potów? Tak – jesteś już na etapie niezdrowego uzależnienia od firmy.

Mógłbyś pracować bez przerwy, a i tak z niczym się nie wyrabiasz

Świadczy to nie tylko o złym zarządzaniu i nieprzemyślanym modelu biznesowym, ale także o Twojej paranoi. Praca non stop to prosta droga do zapadnięcia na zdrowiu i znienawidzenia tego, czym się zajmujesz. I o ile pracownik etatowy może się po prostu zwolnić, o tyle właściciel firmy często tkwi w tym patologicznym układzie, bo nie widzi dla siebie miejsca gdzie indziej.

Ze strachem myślisz o wakacjach

Dla przeciętnego człowieka wakacje są najlepszym czasem w roku. Jeśli dla Ciebie jest to tylko niepotrzebna strata czasu, a wręcz udręka, bo cały czas myślisz, że firma bez Twojej obecności się zawali, to taka sytuacja nie ma nic wspólnego z dobrym prowadzeniem biznesu.

To wypisz-wymaluj opis Twojej sytuacji? Ciągnięcie tego dalej nie ma żadnego sensu i albo coś natychmiast zmienisz w swoim biznesie, albo całkowicie się wypalisz. A byłoby szkoda rzucić to, na co tak ciężko pracowałeś, prawda?

Autor wpisu: Soluma Group, Grzegorz Wiśniewski

Wszystkie działy