5 sytuacji, w których pożałujesz, że jesteś przedsiębiorcą

Data wpisu: 02.04.2019

Bycie przedsiębiorcą to multum przywilejów, ale co najmniej drugie tyle obowiązków i stresów. Prowadzenie firmy nie jest błahostką, a Ty wiesz o tym najlepiej. A może jednak jeszcze się o tym nie przekonałeś, bo dopiero zamierzasz założyć własny biznes? Z wielu powodów jest to świetna decyzja, jednak nie miej złudzeń: przyjdą chwilę, gdy będziesz mieć tej firmy serdecznie dość. Wymieniamy 5 prozaicznych sytuacji, w których z pewnością pożałujesz, że jesteś przedsiębiorcą.

Kontrola skarbowa

Dla ścisłości: to wcale nie musi być traumatyczne przeżycie, o ile w Twoich papierach wszystko się zgadza. Szkoda tylko, że kontrolerzy mają nadprzyrodzony dar wynajdywania najdrobniejszych nawet błędów i nieścisłości, przez co kontrole potrafią się niemiłosiernie dłużyć i kończyć wysokimi mandatami oraz obowiązkiem zwrotu niedopłaconego podatku. Wtedy zadasz sobie pytanie: „Na co mi to wszystko było?”

Nieopłacona faktura (lub faktury)

Zatory płatnicze to zmora polskiego rynku i jeden z największych problemów duszących rodzimy  biznes. Jeśli nigdy tego nie  doświadczysz, to możesz uznawać się za szczęściarza. Nieopłacone faktury nie pozwolą Ci spać, zwłaszcza jeśli opiewają na duże kwoty.

Choroba, a robić trzeba

Jest taki popularny suchar: kto w Polsce cieszy się najlepszym zdrowiem? Przedsiębiorcy! To prawda, że osoby samozatrudnione praktycznie nigdy nie chorują lub robią to od wielkiego dzwona. Wynika to z tego, że chorowanie się przedsiębiorcy nie opłaca. Owszem, nie zapłaci za ten czas składek na ZUS i jeszcze dostanie jakiś zasiłek, ale jednocześnie nie może prowadzić działalności. Biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość firm w Polsce bazuje na pracy właściciela, chorowanie  wśród drobnych przedsiębiorców po prostu nie wchodzi w grę.

Kolejna podwyżka składek na ZUS

Ledwo co dojdziesz do siebie po sylwestrowych szaleństwach, a tu trach! W radiu usłyszysz informację, że z nowym rokiem przedsiębiorcy znów będą musieli sięgnąć głębiej do kieszeni, bo wzrosły składki na ZUS. Jeśli masz lub będziesz mieć mały biznes, to uwierz, że w tym momencie szlag Cię trafi.

Sprzedaż środka trwałego

Jednym z największych przywilejów przedsiębiorcy jest możliwość generowania kosztów i odliczania zakupów firmowych od podatku. Fajnie jest móc zapłacić niższą daninę, ale pamiętaj, że w przyrodzie – a już szczególnie w systemie fiskalnym – nic nie ginie.

Prosty przykład: po kilku latach postanawiasz sprzedać samochód firmowy i przypominasz sobie, że musisz wystawić nabywcy fakturę. Co za tym idzie, Twój dochód z tej transakcji jest znacznie niższy, niż gdybyś sprzedał auto na umowę. W tym momencie będziesz mieć gdzieś, że kiedyś tam udało Ci się odliczyć VAT i dochodowy od zakupionego samochodu. Liczy się przecież tu i teraz.

Czy zatem bycie przedsiębiorcą jest bez sensu? Absolutnie nie! Musisz jednak mieć świadomość, że własny biznes to nie tylko zalety, ale też wady. Pytanie brzmi: czy w Twoim przypadku te pierwsze przeważą nad drugimi? To już musisz ocenić we własnym zakresie.

Autor wpisu: Soluma Group, Grzegorz Wiśniewski

Wszystkie działy