Biznes „po godzinach”, czyli zalety i wady prowadzenia firmy w wolnym czasie

Data wpisu: 20.06.2019

Decyzja o założeniu własnej firmy jest bardzo odważna, choć często podejmowana pod wpływem emocji i przesadnego hurraoptymizmu. Nie brakuje przedsiębiorców, którzy chcąc zminimalizować ryzyko nie rezygnują od razu z etatu i postanawiają prowadzić biznes „po godzinach”, czyli tylko w czasie wolnym. To rozwiązanie ma sporo zalet, ale także wad, które każą zadać pytanie: czy to aby na pewno ma sens? Przeczytaj nasz poradnik.

Kiedy biznes „po godzinach” się sprawdza? Jakie są jego zalety?

Prowadzenie firmy równolegle z pracą na etacie bez wątpienia daje spory komfort psychiczny. Początkujący przedsiębiorca ma pewność otrzymywania stałego wynagrodzenia, co pozwala mu spokojnie pracować nad rozwijaniem biznesu i nie brać wszystkich zleceń tylko po to, aby mieć za co opłacić rachunki. Bardzo dużym atutem jest również zwolnienie z opłacania pełnych składek ZUS – do opłacenia jest tylko składka zdrowotna.

Ponadto „biznes po godzinach” pozwala efektywnie wykorzystać wolny czas, rozwinąć swoje kompetencje i zasmakować życia przedsiębiorcy bez poważnych konsekwencji. Nie uda się? Zawsze zostaje etat, który daje ekonomiczną stabilizację. Stała pensja zachęca również do podejmowania odważnych decyzji biznesowych, co może pomóc przedsiębiorcy w szybkim rozwinięciu działalności.

Zalety:

  • Brak pełnych składek na ZUS
  • Bezpieczeństwo finansowane gwarantowane przez etat
  • Komfort psychiczny
  • Możliwość sprawdzenia, czy nadajemy się na przedsiębiorcę
  • Porażka nie niesie ze sobą tak poważnych konsekwencji, jak w przypadku pracy wyłącznie „na swoim”

Biznes „po godzinach” to firma na pół gwizdka

I z tego trzeba sobie od początku zdawać sprawę. W praktyce nie ma możliwości, aby być zarówno świetnym pracownikiem etatowym, jak i sprawnym przedsiębiorcą. Prędzej czy później pojawią się zgrzyty, gdy np. pracodawca będzie wymagać od podwładnego pracy po godzinach, a ten ma już zaplanowane spotkanie z kontrahentem.

Nie zapominajmy o prozaicznych problemach, jak zmęczenie, konflikty z rodziną (brak wolnych wieczorów, nierzadko też weekendów), a z czasem także odpuszczanie na którymś z pól – albo etacie, albo w działalności. Firma, która jest rozwijana na pół gwizdka nigdy nie osiągnie znaczącej pozycji w branży.

Wady:

  • Brak czasu na rozwijanie działalności
  • Frustracja, gdy własny biznes przerodzi się po prostu w dorabianie sobie do pensji
  • Wycieńczenie fizyczne i psychiczne
  • Brak wolnego czasu
  • Konflikty z rodziną i pracodawcą

W naszej ocenie firma prowadzona „po godzinach” ma sens tylko na początku. Pierwsze kilka miesięcy łączenia etatu z działalnością powinno pozwolić ocenić, czy brnięcie w biznes ma dalej sens. Jeśli tak, wówczas trzeba będzie podjąć decyzję i warto być na to przygotowanym już od pierwszego dnia po rejestracji firmy.

Autor wpisu: Soluma Group, Grzegorz Wiśniewski

Wszystkie działy