Plusy i minusy bycia podwykonawcą

Data wpisu: 03.12.2018
Zdjęcie główne #1406 - Plusy i minusy bycia podwykonawcą

Podwykonawstwo to specyficzny rodzaj realizacji zlecenia. Wykonuje się je na rzecz konkretnego podmiotu, ale za czyimś pośrednictwem. Z taką sytuacją najczęściej mamy do czynienia w branży budowlanej, gdy generalny wykonawca dobiera sobie podwykonawców, o których istnieniu inwestor czasami w ogóle nie wie. Podwykonawcą można być jednak w każdej branży – nierzadko jest to całkiem sensowne rozwiązanie. W tym poradniku wymieniamy jego najważniejsze plusy i minusy.

Dlaczego warto decydować się na podwykonawstwo?

Bycie podwykonawcą ma kilka zasadniczych zalet. Najważniejszą z nich jest uniknięcie wysokiego kosztu pozyskania klienta. Tę sprawę bierze na siebie zleceniodawca. Podwykonawca nie traci więc czasu na ofertowanie, bezpośredni kontakt z potencjalnymi kontrahentami, a co za tym idzie, może ograniczyć wydatki na reklamę.

Podwykonawstwo bardzo często ma charakter stały. Oznacza to, że jedno dobrze zrealizowane zlecenie może w przyszłości zaowocować kolejnymi. W ten sposób buduje się długofalową relację z kontrahentem, co zapewnia spokój i pewność zamówień.

Bardzo dużą zaletą podwykonawstwa jest też przerzucenie na pośrednika kwestii związanych z obsługą inwestora. Nie trzeba się z nim kontaktować, a wszelkie uwagi czy sugestie są przekazywane przez kontrahenta – zwykle w zrozumiałej formie.

Podwykonawca ponosi również mniejszą odpowiedzialność. Pośrednikowi bardzo zależy na sprawnej realizacji zlecenia, dlatego to on musi dogadać się z inwestorem, firmując proces obsługi swoją marką. Podwykonawca bazuje na przekazanych mu wytycznych, dlatego wszelkie nieporozumienia, które są efektem złej komunikacji na linii inwestor-generalny wykonawca, są poza nim.

Wady podwykonawstwa

Nie ma co ukrywać, że praca w charakterze podwykonawcy wiąże się ze znacznie mniejszym zarobkiem. Jest to zupełnie oczywiste, ponieważ kontrahent musi potrącić swoje koszty pozyskania i obsługi klienta. Z tego też powodu rozwój przedsiębiorstwa, które skupia się na realizacji zleceń na zasadzie podwykonawstwa, będzie spowolniony.

Drugą wadą jest utrudniony proces budowania rozpoznawalnej marki. Nawet jeśli podwykonawca realizuje zlecenia perfekcyjnie, to cały splendor i tak spływa na pośrednika. Może się więc okazać, że po wielu latach obecności na rynku firma podwykonawcza nie jest w ogóle rozpoznawalna w swojej branży. Tym samym trudniej będzie jej pozyskiwać własnych klientów – zwłaszcza tych z górnej półki.

Podwykonawstwo niestety niesie ze sobą ogromne zagrożenie w postaci powstawania zatorów płatniczych. Ponieważ firma realizująca zlecenie otrzymuje wynagrodzenie od pośrednika, często jest skazana na jego łaskę i niełaskę. W wielu branżach normą jest, że generalni wykonawcy opóźniają płatności tłumacząc się tym, że sami nie otrzymali zapłaty od inwestora (co nie zawsze jest prawdą). To sprzyja rodzeniu się patologii. Podwykonawca ma bardzo ograniczone możliwości w zakresie dochodzenia swoich należności od inwestora – zwłaszcza, jeśli ten nic o nim nie wiedział.

Rola podwykonawcy bywa bardzo wygodna, ale tylko na krótką metę. To niezłe rozwiązanie dla małych firm, które są dopiero na początku drogi i najbardziej zależy im na pozyskiwaniu stałych zleceń. Docelowo jednak warto skupić się na budowaniu własnej marki, aby móc pozyskiwać klientów bez niczyjego pośrednictwa.

Autor wpisu: Soluma Group, Grzegorz Wiśniewski

Wszystkie działy