Pracujesz w domu? Wielokrotnie usłyszysz te słowa z ust najbliższych…

Data wpisu: 12.09.2018

Praca w domu stała się bardzo modna. To jeden z efektów popularyzacji Internetu, który wielu przedsiębiorczym ludziom dał możliwość prowadzenia biznesów w dowolnych warunkach, nawet w domowych pieleszach. Jeśli nie masz potrzeby spotykania się z klientami, a nie chcesz też wydawać pieniędzy na wynajem biura, to urządzenie sobie „centrum dowodzenia” we własnych czterech ścianach jest bardzo kuszącą wizją. Przygotuj się jednak na to, że prędzej czy później zaczniesz wysłuchiwać różnych słów, które niekoniecznie pozytywnie wpłyną na Twój poziom motywacji.

„Może czas zacząć szukać pracy?”

To standardowe hasło padające z ust osób, które nie rozumieją idei home workingu, bo są przyzwyczajone do klasycznego schematu „wychodzenia do pracy”. Takie słowa mogą nieźle irytować, ponieważ kryje się w nich podtekst sugerujący, że osoba prowadząca działalność w domu tak naprawdę nie pracuje, ale oddaje się jakiemuś hobby.

„Podrzuć mnie gdzieś. I tak siedzisz w domu.”

Kolejny klasyczny przykład niezrozumienia, że osoby pracujące w domu naprawdę mogą być zajęte. Na pewno kiedyś spotkasz się z tego typu prośbą. Jeśli masz partnerkę/partnera, to spodziewaj się także „sugestii” typu: wyrzucenie śmieci, ugotowanie obiadu, wstawienie zmywarki, posprzątanie mieszkania itd.

„Ty coś w ogóle zarabiasz?”

No tak, bo przecież osoba, która pracuje w domu, robi to dla idei i tylko szuka wymówki, by nie pójść do „normalnej” pracy. Takie pytanie jest bardzo irytujące, a najczęściej pada z ust najbliższych, którzy nie wyobrażają sobie, jak ktoś może płacić za robienie dla niego różnych rzeczy na odległość.

„Fajnie masz, że siedzisz w domu”

Oczywiście, siedzenie w domu jest super, a skoro jeszcze dostaje się za to pieniądze, to już w ogóle Ameryka! Osoby pracujące w domu bardzo często słyszą takie mądrości z ust najbliższych, przez które przebija czysta zazdrość, ale też złośliwość.

„Ty nie musisz chodzić do pracy, więc nie rozumiesz, co to zmęczenie”

Fakt, ktoś, kto prowadzi działalność w domu, fizycznie nie wychodzi do biura. Nie oznacza to jednak, że nie jest zmęczony. Wytłumaczenie tego komuś, kto nie ma na ten temat bladego pojęcia, jest daremnym trudem. I tak zawsze będziesz posądzany o bumelanctwo, wstawanie w południe i oglądanie telewizji, podczas gdy inni ludzie „uczciwie pracują”.

Praca w domu ma mnóstwo zalet, ale też wad, wśród których należy wymienić właśnie niezrozumienie ze strony najbliższych. Jeśli potrafisz sobie z tym poradzić, to świetnie. Pamiętaj jednak, że celem każdego biznesu powinien być jego wzrost. Gdy Twoja firma zacznie się poważnie rozwijać, nie unikniesz przeprowadzki do biura – chociażby ze względu na pracowników.

Autor wpisu: Soluma Group, Grzegorz Wiśniewski

Wszystkie działy