Sygnały świadczące o tym, że musisz nabrać dystansu do swojej firmy

Data wpisu: 23.08.2018

Brzmi irracjonalnie, prawda? W końcu każdy przedsiębiorca, który zbudował swoją firmę „tymi rękami”, jest z nią bardzo mocno związany emocjonalnie. Traktuje ją jak dziecko, robi wszystko, by miała się dobrze, rozwijała się, a docelowo przynosiła jak najwyższe profity finansowe. Mimo to na pewnym etapie swojej biznesowej działalności powinieneś umieć nabrać dystansu do tego, czym się zajmujesz. Jest to bardzo potrzebne, by zachować dobrą kondycję psychiczną i uniknąć przedwczesnego wypalenia. Jeśli obserwujesz u siebie symptomy wymienione w naszym poradniku, to nie miej wątpliwości: natychmiast potrzebujesz odskoczni!

Pierwsza myśl po przebudzeniu?

Jeśli jest to cokolwiek związanego z firmą, to czas na detoks. Zdaniem psychologów pierwsza potrzeba, jaką odczuwamy po przebudzeniu, jest dominująca (oczywiście poza kwestiami czysto fizjologicznymi). Nałogowy palacz od rana myśli tylko o tym, by sięgnąć po fajkę. Narkoman – wiadomo. Ten sam schemat działa w przypadku przedsiębiorcy, który pilnie potrzebuje nabrać dystansu do swojej firmy.

Przed zaśnięciem „jeszcze tylko jeden mail”

Nie możesz się rozstać z telefonem, bo cały czas liczysz na to, że za chwilę spadnie mail z nowym zamówieniem? Jesteś ciężko uzależniony. Nie tylko od komórki, ale też od swojej firmy. To nie jest zdrowa sytuacja. Musisz w końcu zdać sobie z tego sprawę i przynajmniej spróbować nabrać dystansu.

Zacznij od prostego ćwiczenia. Przez kilka dni ustal sam ze sobą, że „wychodzisz pracy”. Czyli: np. o 17 opuszczasz biuro i do kolejnego poranka nie sprawdzasz poczty, nie dzwonisz do klientów, poświęcasz się w 100% rodzinie czy jakiejś pasji niezwiązanej z pracą. Jeśli nie dasz rady, to jesteś już w naprawdę trudnym położeniu.

Na wakacjach odczuwasz podenerwowanie

Pierwszy dzień urlopu. Powinieneś rozłożyć się na leżaku i patrzeć, jak dzieci bawią się w basenie. Wypić piwko, porozmawiać z partnerką, oddać się słodkiemu nieróbstwu. Nie potrafisz? Słabo z Tobą… Silne podenerwowanie w okresie urlopu jest charakterystyczne dla przedsiębiorców, którzy są uzależnieni od swoich firm i nie potrafią normalnie funkcjonować w warunkach relaksu.

Wszystko kręci się wokół firmy

Nie możesz pobawić się z dzieckiem, bo musisz jeszcze wystawić fakturę. Nie możesz iść na rower, bo przecież umówiłeś się z klientem na późny telefon. Dwutygodniowe wakacje? W życiu – przecież firma mogłaby tego nie przetrwać. Znasz to? Nie musimy Cię więc przekonywać, że masz problem, który wymaga pilnego rozwiązania.

No dobrze, ale jak nabrać tego mitycznego dystansu? Po pierwsze: musisz zatrudnić ludzi, którzy odciążą Cię w prowadzeniu biznesu. Po drugie: musisz przewartościować priorytety. Po trzecie: musisz mniej pracować. Po czwarte: musisz znaleźć sobie jakieś hobby. Po piąte: musisz dążyć do stworzenia silnie zautomatyzowanego modelu biznesowego, który nie wymaga ciągłej kontroli z Twojej strony. Wiemy, że to nie jest takie proste. Ale innej drogi nie ma. Im wcześniej zdasz sobie z tego sprawę, tym lepiej. I dla Ciebie, i dla firmy.

Autor wpisu: Soluma Group, Grzegorz Wiśniewski

Wszystkie działy