Tych 5 rzeczy będzie Ci brakować po przejściu z etatu na własną działalność

Data wpisu: 26.06.2018

Postanowiłeś rzucić etat i wreszcie pójść na swoje? Brawo Ty! Na pewno masz jednak świadomość, że zdecydowana większość biznesów upada zanim się na dobre rozkręci. Powody są różne, ale najczęściej niepowodzenie jest efektem zbyt optymistycznego podejścia do swoich umiejętności i zakładania, że prowadzenie firmy jest taaakie proste. Nie jest. Już teraz możemy Ci zdradzić, że wkrótce sam docenisz, jakim luksusem było pracowanie na etacie. Na pewno za jakiś czas odczujesz brak przynajmniej 5 rzeczy, które gwarantował Ci pracodawca, a których na swoim po prostu nie uświadczysz.

Płatny urlop

Będąc przedsiębiorcą możesz o tym tylko pomarzyć. Owszem, to Ty sobie wyznaczasz terminy urlopu, ale pod warunkiem, że odpowiednio zabezpieczysz biznes na czas swojej nieobecności. Będziesz potrzebować pracowników lub przynajmniej jakiegoś narzędzia do automatyzacji pracy. W praktyce jednak i tak nie uwolnisz się od myślenia o firmie. Beztroski urlop będzie tylko miłym wspomnieniem.

Zrzucanie odpowiedzialności na innych

Gdy sam jesteś szefem, to spychologia przestanie już być Twoim narzędziem do obrony przed obowiązkami. Na swoim za wszystko odpowiadasz wyłącznie Ty, nawet mając pracowników. To na Tobie spoczywa pełna odpowiedzialność za losy firmy, zobowiązania finansowe etc. Możesz być pewny, że jeśli coś zrobisz źle, to będzie to miało wpływ na cały biznes. Nie powiesz wtedy: „To nie ja, to on!”.

Wychodzę z pracy i mam wszystko gdzieś

Oj tak, tego na pewno będzie Ci brakować. Osoby pracujące na etacie na co dzień w ogóle nie doceniają luksusu, jakim jest możliwość wyjścia z pracy i nieprzejmowania się niczym. Przedsiębiorca może o takim scenariuszu tylko pomarzyć. Jeśli planujesz prowadzenie firmy samodzielnie, to szybko się przekonasz, że prawie nigdy nie wychodzisz z pracy. Zawsze z tyłu głowy będziesz mieć różne obowiązki, co na etacie nie ma po prostu miejsca.

ZUS? Jaki ZUS?

Pracownik etatowy z reguły nie zastanawia się, ile jego pensja tak naprawdę kosztuje pracodawcę. Zależy mu tylko na tym, by otrzymać wypłatę w terminie. Mając własną firmę szybko zaznajomisz się z takimi terminami, jak składki ZUS, zaliczka na podatek dochodowy, deklaracja VAT itd. To wszystko spadnie na Twoją głowę i uzmysłowi Ci, z jak dużymi kosztami wiąże się prowadzenie biznesu. Irytacja jest gwarantowana.

Czy się stoi, czy się leży…

Na swoim nie ma mowy o takim myśleniu. Zarobisz tyle, ile sam sobie wypracujesz (lub zrobią to Twoi pracownicy). Nikt Ci nic nie da. Niejednokrotnie przekonasz się, że praca przez 12 godzin na dobę nie jest wcale aż taka zła, a postulaty skrócenia dniówki do 7 godzin będą budzić w Tobie tylko pusty śmiech. Tak, pewnego dnia uznasz, że osoby pracujące na etacie są niemal darmozjadami!

Czy zatem warto? Nie odpowiemy na to pytanie. Sam kiedyś zrobisz bilans i zastanowisz się, czy te rzeczy, które dawał Ci etat, były warte poświęcenia ich w imię zawodowej niezależności i rozwoju.

Autor wpisu: Soluma Group, Grzegorz Wiśniewski

Wszystkie działy