Jak głupio zacząć biznes? Sprawdzone sposoby

Data wpisu: 16.10.2019

Biznes można zacząć dobrze, źle lub głupio. Najgorsza jest ta ostatnia opcja, ponieważ błędy da się jeszcze naprawić, ale popełnione głupoty mogą się ciągnąć za firmą latami i praktycznie uniemożliwić jej wejście na wyższy poziom. Jeśli jeszcze wszystko przed Tobą, to zajrzyj do naszego poradnika i sprawdź, jakich głupot na starcie w biznesie musisz się wystrzegać.

Nazwa firmy z generatora

Przyznajemy, że dawno nie słyszeliśmy równie głupiego pomysłu (bez obrazy dla tych, którzy z tego skorzystali). W Internecie możesz znaleźć tak zwane generatory nazwy firmy. Specjalny algorytm po podaniu mu kilku informacji „stworzy” dla Ciebie nazwę przedsiębiorstwa, marki czy produktu – nawet za darmo!

Teraz przeczytaj to wszystko jeszcze raz i zadaj sobie pytanie: czy na pewno chciałbyś zbudować biznes oparty o nazwę, którą wygenerowała jakaś śmieszna aplikacja? Gdyby to miało jakikolwiek sens, to po co wielkie marki płaciłyby dziesiątki czy setki tysięcy dolarów za copywriting? Są naiwne? Nie wiedzą, co robić z pieniędzmi? Pozostawiamy to Twojej ocenie.

Logotyp w Paint albo (sic!) Clipart

Podobna sytuacja, jak w przypadku nazwy z generatora. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, czym kierują się przedsiębiorcy, którzy posługują się w przestrzeni publicznej logotypami wyglądającymi tak, jakby stworzyło je dziecko na poziomie przedszkola. To ewidentne działanie na swoją szkodę, strzał w stopę, czysta głupota – nie ma co owijać w bawełnę.

W czasach, w których wizerunek ma kluczowy wpływ na sukces marki, nie można logicznie uzasadnić takiego postępowania. Wynika ono najpewniej z braku świadomości lub skąpstwa, ale efekt jest zawsze taki sam: marka budzi wyłącznie uśmiech politowania i zostanie zmieciona z rynku przez konkurencję.

Fanpage zamiast strony www

Wielu pewnie się obruszy, że uznajemy to za głupotę, ale spójrzmy na tę kwestię bez emocji. Czy mądrze jest ograniczać działania promocyjne marki tylko do jednego portalu społecznościowego – w dodatku takiego, który ma sporo za uszami i nie wiadomo, jak długo jeszcze przetrwa? Fanpage jest w porządku, warto go mieć, ale nie można go traktować jako substytutu strony internetowej.

Rezygnując z witryny www popełnisz głupotę na samym starcie. Można to porównać do wyjechania do wyścigu Formuły 1 bolidem z pustym bakiem. Zanim się zorientujesz, rywale będą już daleko z przodu i za chwilę Cię zdublują.

Sprawdzenie cen konkurencji i ścięcie ich o 20%

Dumping cenowy nie jest mądry – uwierz na słowo. Jeśli jedynym argumentem, jakim chcesz przekonać do siebie klientów, są niskie ceny, to możesz zapomnieć o osiągnięciu sukcesu. No chyba, że celem Twojej działalności jest promowanie filantropii lub chcesz założyć organizację non-profit. W każdym innym przypadku takie podejście trzeba nazwać po imieniu – to biznesowa głupota.

Autor wpisu: Soluma Group, Grzegorz Wiśniewski

Wszystkie działy