Konkurencja Cię naśladuje? Super!

Data wpisu: 24.01.2019

Nie ma znaczenia, w jakiej branży działasz. Zawsze musisz być przygotowany na prowadzenie biznesu w warunkach konkurencji. Nawet jeśli sam wymyśliłeś rynkową niszę, to gdy tylko osiągniesz choćby drobny sukces, natychmiast pojawi się ktoś, kto rzuci Ci wyzwanie i spróbuje podebrać klientów. Wielu przedsiębiorców denerwuje się widząc, że konkurencja zaczęła ich naśladować. My natomiast twierdzimy, że trudno o lepszy scenariusz!

Naśladowcy to potwierdzenie, że Ci się udało

Powszechnie uważa się, że miarą sukcesu firmy są doskonałe wyniki sprzedaży. To jednak zdecydowanie za mało. Jeśli staniesz na skrzyżowaniu z wiadrem świeżo zebranych grzybów i zaoferujesz je w cenie np. 5 złotych za kilogram, to sprzedasz wszystko w kilka minut. Czy to oznacza, że zostaniesz potentatem branży producentów runa leśnego?

Sukces osiągniesz wtedy, gdy Twoja firma będzie mieć rozpoznawalną markę, a o tym świadczy właśnie posiadanie naśladowców. Nikt nie „papuguje” złych rozwiązań. Wszyscy natomiast chcą iść szlakiem wytyczonym przez najlepszych – zgodnie z zasadą idź złoto do złota.

Jeśli więc już od pewnego czasu widzisz, że konkurencyjne firmy zaczęły kopiować Twój model biznesowy, to w głębi duszy powinieneś się z tego faktu cieszyć. Oczywiście nie możesz jednak akceptować przypadków plagiatu, kradzieży własności intelektualnej czy perfidnego podszywania się pod Twoją markę.

Co świadczy o tym, że konkurencja Cię naśladuje?

Jest co najmniej kilka bardzo wyraźny sygnałów, które zdradzają istnienie naśladowców wśród konkurencji. Jeśli na bieżąco analizujesz rynek oraz zasięg swojej marki, to bez trudu je zauważysz. Oto one:

  • Konkurencyjna firma zainwestowała w redesign strony internetowej, która do złudzenia przypomina Twoją witrynę (pod względem układu treści, zawartości czy szaty graficznej);
  • Na stronie konkurencji znajdujesz teksty, które są bardzo podobne do Twoich (pod względem objętości, użytych słów, podziału akapitów);
  • Na rynku pojawiła się firma działająca w tym samym sektorze, która posługuje się bardzo podobną nazwą oraz elementami identyfikacji wizualnej marki;
  • Na blogu konkurencyjnej firmy pojawiają się artykuły na dokładnie te same tematy, które już poruszałeś u siebie;
  • Po wpisaniu w wyszukiwarkę Google frazy z nazwą Twojej firmy, na czołowych pozycjach rankingu wyświetlają się linki do stron konkurencyjnych firm;

Gdy już dotrą do Ciebie takie sygnały, musisz podjąć decyzję: co z tym zrobię? Przede wszystkim powinieneś jak najszybciej podjąć działania w zakresie ochrony Twojej marki przed nieuczciwymi działaniami konkurencji. W tym celu niezbędne jest przeprowadzenie procesu zastrzeżenia nazwy i elementów identyfikacji wizualnej w Urzędzie Patentowym.

Nie zapomnij również o rejestracji domeny internetowej jako znaku towarowego!

Jeśli natomiast stwierdzisz, że konkurencja przekroczyła granice inspiracji i np. zaczęła kraść Twoje teksty, to otwarcie wezwij do usunięcia splagiatowanych treści, a w ostateczności zgłoś sprawę Google – to już będzie wiedziało, co zrobić z tym fantem.

Autor wpisu: Soluma Group, Grzegorz Wiśniewski

Wszystkie działy