Tych rzeczy nigdy nie osiągniesz budując mały biznes

Data wpisu: 25.10.2017

Na pewno słyszałeś o pułapce średniego wzrostu. To zjawisko ekonomiczne najczęściej pojawia się w kontekście rozwoju gospodarek krajów, ale z powodzeniem można je zastosować także do biznesu. Setki tysięcy firm w Polsce tkwi w tej właśnie pułapce. Ich właściciele działają bezpiecznie, nie mają długofalowych wizji biznesowych, przez co ich firmy nie mogą wejść na wyższy poziom. Z czym to się wiąże? Przede wszystkim ze sporymi ograniczeniami i zwiększonym ryzykiem porażki. Jeśli Ty także budujesz wyłącznie mały biznes, to nigdy nie osiągniesz tych rzeczy.

Nie stworzysz globalnej marki

Załóżmy, że Twój biznes przynosi 100 tysięcy złotych dochodu rocznie. To sporo pieniędzy i w teorii wszystko jest w porządku. Pytanie tylko, dlaczego nie miałbyś zarabiać 200 tysięcy albo miliona rocznie? O takich sumach nawet nie masz co myśleć budując małą firmę, która obsługuje niezbyt znaczących klientów i nie ma rozpoznawalnej marki.

Zastanów się, czy byłbyś skłonny przeznaczyć np. 80 tysięcy złotych na profesjonalne działania marketingowe, dzięki którym Twoja firma mogłaby stać się atrakcyjnym wykonawcą dla większych graczy i znanym brandem? Z pewnością nie. Wynika to z prostego faktu: nie podejmiesz aż tak dużego ryzyka finansowego. Czyli nadal będziesz tkwić w pułapce średniego wzrostu.

Nie zbudujesz zaplecza dużych klientów

Duże firmy chcą współpracować z dużymi wykonawcami – ta zasada sprawdza się zawsze i uwierz, że akurat Tobie nie uda się jej złamać. Czym pochwalisz się przed globalną korporacją? Zaangażowaniem? Rodzinną atmosferą? Indywidualnym podejściem? To slogany, które w poważnym biznesie nie mają żadnego znaczenia.

Duzi klienci muszą mieć pewność, że wykonawca podoła zadaniu i zrealizuje je tak, aby nie narazić szanowanej marki na szwank. Nikt rozsądny nie zaufa w tym zakresie lokalnej firemce, która zwykle realizuje kontrakty o wartości np. 1000 złotych.

Nie zrealizujesz żadnego spektakularnego zlecenia

To odnosi się częściowo do poprzedniego akapitu. Spektakularne zlecenia wychodzą jedynie od dużych firm, a te oczywiście nie chcą współpracować z małymi wykonawcami. Efekt jest taki, że latami będziesz „klepać” drobnicę, która zabiera dużo czasu, wymaga sporego zaangażowania, a jednocześnie przynosi małe pieniądze. W Twoim portfolio nie pojawi się nic, czym mógłbyś się pochwalić przed klientami i tym samym zyskać zaufanie większych zleceniodawców.

Większe ryzyko plajty

Dla firmy, która obsługuje wyłącznie małych klientów, utrata zamówienia o wartości np. kilku tysięcy złotych jest bardzo poważnym problemem. Wystarczy kilka niezapłaconych faktur, aby zacząć drżeć o przyszłość. Jeśli natomiast będziesz co jakiś czas realizować duże zlecenia o wartości np. kilkudziesięciu tysięcy złotych, to zbudujesz zaplecze finansowe, które pozwoli Ci przetrwać gorsze czasy. Paradoksalnie to właśnie prowadzenie małego, niewychylającego się biznesu jest bardziej ryzykowne.

Na koniec zostawiliśmy argument czysto psychologiczny, ale także bardzo ważny. Mała, niewiele znacząca firma nie daje właścicielowi satysfakcji. Sukces napędza do działania, a sukcesiki tylko chwilowo podbudowują. Jeśli po przeczytaniu tego wpisu wiesz, że był on o Tobie, czas najwyższy na zmiany. Znajdź sposób, dzięki któremu Twoja firma wyrwie się z pułapki średniego wzrostu. Zaryzykuj – w biznesie czasami trzeba to zrobić.

Autor wpisu: Soluma Group, Grzegorz Wiśniewski

Wszystkie działy